Facebook dawniej i dziś

5 Lip 2017 | Social Media

Tak jak trudno nam przypomnieć sobie wygląd własnej dzielnicy przed jej przebudową (o ile nie patrzymy na stare zdjęcia), tak trudno nam przypomnieć sobie popularne serwisy internetowe w ich starych odsłonach. W przypadku Facebooka to także zwyczaje, które wraz ze zmianami wprowadzanymi przez Marka Zuckerberga znikły lub przynajmniej zostały zmarginalizowane. Dzisiejszy wpis to sentymentalna podróż do starego Facebooka.

Zaczepki

Choć zaczepki wciąż istnieją na Facebooku, nie są zbyt często używane. Dziś sentyment do nich mają nieliczni, lecz dawniej… Zaczepka to było coś. Ba, często był to sposób dla nieśmiałych na podryw! Zaczepka ze strony fajnej dziewczyny czy chłopaka powodowała szybsze bicie serca. Na starych profilach przed osią czasu, o której za chwilkę przeczytacie, zaczepki były bardziej wyeksponowane. Dziś trzeba się troszkę ich naszukać, ale wciąż są. Zaczepicie mnie? 🙂

Listy zainteresowań

To jest jeden z naprawdę dobrych pomysłów, który, niestety, nie jest rozwijany. Listy wciąż istnieją, lecz nie można budować nowych. Był to świetny sposób na segregowanie informacji i uporządkowanie ich. Taki facebookowy RSS. W czasie, kiedy nasz newsfeed przypomina śmietnik, listy zainteresowań byłyby jakimś sposobem na ogarnięcie go i śledzenie tego, na co w danej chwili mamy ochotę. Tęsknię.

Facebookowe gry

Gry wciąż istnieją, nawet istnieje specjalny facebookowy Gameroom. Dziś jednak są zdecydowanie mniej popularne niż kilka lat temu. Wirtualne farmy, tropikalne wyspy i gęsto zabudowywane miasta pochłaniały nas w pracy i po pracy. Nieraz błagało się znajomych o wiązkę drewna czy nasiona, bo akurat bez tych składników nie można było iść dalej. Niektórych to drażniło i demonstracyjnie wrzucali w zdjęcie profilowe grafikę z napisem „TA OSOBA NIE PRZYJMUJE ZAPROSZEŃ DO GIER”. Wtedy namiętni gracze szukali podobnych sobie na fanpejdżach konkretnych gier, gdzie wystarczyło napisać „Add me” w komentarzu pod dowolnym postem, a już miało się wspólników w uprawianiu farm z całego świata.

Oś czasu

Pamiętacie początki osi czasu? I to, jak Facebook wyglądał zanim ją wprowadzono? Musiałam nieźle się wysilić, by sobie przypomnieć. A początki były burzliwe. Protesty w sprawie osi czasu były chyba najbardziej masowymi akcjami w sprawie zmian w serwisie. Trudno się dziwić, bo na starcie oś czasu wyglądała dość chaotycznie, ciężko było się przestawić. Jakoś się jednak z tym pogodziliśmy. Zobaczcie, jak wyglądały profile i strony przed tą zmianą.

Pisanie o wszystkim i w trzeciej osobie

Ekshibicjonistów piszących o wszystkim mamy i dziś. Jednak już niewiele osób pisze na Facebooku statusy o tym, że wzięli prysznic lub zjedli śniadanie. A kiedyś tak właśnie było. Upojeni możliwością dzielenia się detalami z życia, opisywaliśmy, co właśnie robimy. I to w trzeciej osobie, przynajmniej przez jakiś czas. Nie udało mi się rozgryźć czemu, ale chyba komunikat zachęcający do wpisania statusu był sformułowany w taki sposób, że tak właśnie się odpowiadało.

Ankiety i testy

Slayer k…a, sprzedam Opla – te odzywki znamy wszyscy. Ich popularność wypłynęła właśnie w ankietach. Dziś dostępne tylko na wydarzeniach i w grupach, dawniej były i na prywatnych profilach, i na fanpejdżach. Powstawały nawet specjalne fanpejdże z ankietami na najróżniejsze tematy. Najbardziej atrakcyjne były te, w których można było dodawać własne odpowiedzi.

Kolejnym zjawiskiem były aplikacje w stylu „Who Loves You Today”, „Phrases” czy „Buddy Poke”. Dziś zamiast nich użytkownicy lubują się w stronach typu nametests – wygląda to i działa mniej więcej w tym samym stylu.

Co jeszcze pamiętacie z dawnych facebookowych zwyczajów? Piszcie w komentarzach 🙂

Share This